wtorek, 4 września 2012

I don't wanna stop

"I don't know what they're talking about
I'm making my own decisions
This thing that I found
Ain't gonna bring me down
I'm like a junkie without an addiction"

A taka myśl przewodnia na dzisiaj wypożyczona od Księcia Ciemności :)
 Wracając do normalności (w każdym tego słowa znaczeniu) byliśmy na finałach DCDC w stolicy. Nie będę kłamać... Atmosfera tam jest najlepsza z możliwych ! Wszyscy życzliwi, pogodni, pomocni. Na żadnych innych zawodach się z tym nie spotkałam. Cudownie było spotkać bliższych i dalszych znajomych. Powymieniać się opowieściami, radami... Pięknie spędzone chwile.
 Co do wyżej wspomnianej normalności... to czuję się właśnie tak jak opisał to w kilku zdaniach Ozzy.  Zagubiłam się w szkoleniu. Stanęłam na rozdrożu i sama nie mam pojęcia co dalej robić. Zobaczyłam już dość dużo by podjąć dostateczną decyzję, co chcę w końcu robić z Rico. Jak na razie ciągnęłam trzy sporty jednocześnie. Miałam świadomość, że kiedyś muszę podjąć tę poważną decyzję CO NAPRAWDĘ CHCĘ ROBIĆ. Chyba mi się udało. Jednak z drugiej strony nie wyobrażam sobie odpuszczenia tych dwóch innych, więc nadal (może z mniejszym zaangażowaniem) będę coś dłubać ;)
Dowiedziałam się również jak ważne dla psa są emocje. Te pozytywne dodane w dużym stopniu dają po prostu MAGIĘ ! Nie sądziłam nigdy, że Ri będzie w stanie wykonywać niektóre rzeczy... a tu proszę wystarczy zmienić ton na bardzo "wysoki" i voila ! Tutaj też było bardzo widoczne moje zagubienie i proszę pozytywne emocje pomogły, ja się wtedy lepiej czuję :) Zrozumiałam, że przecież pracuję z psem dla przyjemności i tym mam zamiar się kierować. Nie chcę już robić tego z przymusu, bo trzeba...
Smutne jest to jak niektórzy przedmiotowo traktują swoje zwierzęta. Ja nigdy nie chce do tego dopuścić dlatego postanowiłam znaleźć w tym całym rozgardiaszu złoty środek i spróbować osiągnąć swoje cele.
Za zdjęcia bardzo chciałabym w tym miejscu podziękować Natalii !
Pozdrawiamy A&Ri !

10 komentarzy:

  1. Gratulujemy refleksji :)
    Tak praca z psem to co na prawdę magicznego i warto się angażować. Efekty mogą okazać się bardzo zaskakujące. A co do sportów to wypadło głownie na frisbee czy obi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadziwiające zapewne, bo ani to ani to :)

      Usuń
  2. ja też byłam na zawodach! super te psiaki wszystkie są .. podziwiam wytrwałość zarówno psów jak i ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj tak super sprawa :)chociaż wydaje się najprostsza ze wszystkich sportów - przynajmniej dla psów :)

      Usuń
  3. Ciekawam który ten sport wybrałaś na główny ;)
    Pozytywne emocje, trochę luzu i dystansu do wszystkiego zawsze pomaga. W końcu to tylko zabawa z psem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie to zawsze motywem przewodnim w pracy z psem powinna być zabawa :) tak trzeba trzymać !

      Usuń
  4. No ciekawa jestem jaki wybrałaś sport. Ja już jakiś czas temu zdecydowałam, że frisbee jest tym co najbardziej mnie kręci na tym się skupimy. Wydawało mi się, że widziałam was w Warszawie, ale to chyba jednak nie byliście wy. Ja byłam tylko w niedzielę. To były pierwsze zawody jakie oglądałam na żywo i na prawdę było rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo zapewnie to właśnie nas widziałaś :) byliśmy przez oba calutkie dni. Moje osobiście już trzecie (Rysia drugie) no i nadal jesteśmy zachwyceni atmosferą jaka tam panuje !

      Usuń
  5. Frisbee rządzi! ;P
    Choć, jak wszyscy wiedzą, ja również w sportach jestem różnorodna, ale widzę, że trzeba się poważnie zdecydować tylko na jedną dyscyplinę - inne to mogą być jedynie dodatkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, właśnie :) Ani finansowo, ani czasowo nie jestem w stanie pociągnąć trzech na dobrym poziomie...

      Usuń