niedziela, 9 grudnia 2012

Z tarczą, czy na tarczy?

Zadałam sobie przed chwilą podświadomie to pytanie, kiedy to wspominałam dzisiejszy dzień. Czym dla Was jest wygrana? To ta między swoimi słabościami, czy może ta z widocznym pucharem? Wydaje się, że odpowiedź jest prosta, wręcz sama się nasuwa. Jednak czy zawsze? Jesteśmy jej w stu procentach pewni?
Śmiem w to wątpić, tak samo jak w wiarę w siebie, która ostatnio u mnie jest jedynie gościem i znika w tym potrzebnym momencie. Zastanawiam się, czym to jest spowodowane. Wtedy po prostu mogę załamać ręce i zastanawiać się co zrobiłam źle. Bo coś widocznie poszło NIE TAK. Na pewno nie tak jakbym sobie to wyobrażała, tylko pytanie brzmi, czy faktycznie gorzej? Z tego "widocznego" punktu widzenia oczywiście, ale gdyby tak odkryć drugie dno...wcale to nie było najstraszniejsze ;) Lekcja niemiłosiernie pouczając w skutkach. Dostałam kilka już takich w życiu z Rico, ta jest kolejną. Nauczyła pokory, poprawnego w danym momencie myślenia. Szkoda, że doszłam do tego wniosku dopiero po czasie..
Mówi się nigdy nie jest za późno, może teraz też nie było ;)
Konsekwencja - to chyba słowo, które na zawsze umieszczę w swoim życiu.
Najbardziej wynagradza to wszystko wieczny uśmiech na twarzy tego, którym jest jednocześnie zamętem i spokojem w jednym:
Piękne portrety dzięki Natalii ! :)
Melancholijnie dzisiaj: Asia&Ri !

6 komentarzy:

  1. Są porażki i zwycięstwa,ale największą nagrodą w życiu jest pocieszne spojrzenie psa i jego zadowolony merdający ogonek. :D
    Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) Trzeba o tym zawsze pamiętać !

      Usuń
  2. Te najważniejsze wygrane, o których czasem wiemy tylko my sami, lecz naprawdę najwięcej znaczą, to te z naszymi słabościami i lękami. Cóż, nie da się nie popełniać błędów, a każdy najlepiej uczy się na swoich :)
    A zdjęcia cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aśku, lepiej późno niż wcale! ;)
    Jesteśmy tylko ludźmi, każdy popełnia jakieś błędy, nie jesteś pierwsza i nie będziesz ostatnia, nikt nie jest idealny, to tyczy się również psów. Teraz może być tylko lepiej!

    OdpowiedzUsuń